Spis treści
Historia UMiCa naszymi oczami
            Dla niektórych "Nasz UMIC" jest zamkniętym światem. Ci nauczyciele, których poznali na pierwszym roku z biegiem czasu zyskali miano "tych starych", natomiast gdy wśród kadry nauczycielskiej zaszły jakieś zmiany wyłoniło się kilku "nowych". A czasami bywało i tak, że tacy wcale nowi to ci profesorowie nie byli. Wracali na przykład do pracy po długiej przerwie czy też urlopie. UMiC naszymi oczami wygląda zupełnie inaczej niż jest w pełnej okazałości. Widzimy tylko rąbek tego czym jest. Historię przecież ma długą.

Z naszej perspektywy wygląda to zupełnie inaczej ze względu na to, że nie uczestniczyliśmy w pewnych wydarzeniach. Choćby zamknięcie kochanej szkoły. Wydaje się to takie odległe. Ten numer Patronusa jest specjalny jak zapewne wszystkim wiadomo. I może większość
z nas jest tu krótko, ale pragnę opowiedzieć jak my widzimy historię UMICa.

Może nie mamy tak wielkiego sentymentu jak ludzie związani z nim od dawien dawna czas. Jednak usiłowaliśmy wyciągnąć ręce w stronę przeszłości i choć trochę musnąć tego co było, a co do dzisiaj ma swoje skutki. No bo gdyby nie ubiegłe lata to jak by wyglądało to wszystko dziś? Każdy redaktor Patronusa pracował zawzięcie nad swoim artykułem.
Nikt nie spał przez dłuższy czas zastanawiając się co napisać? Co jest takiego najbardziej istotnego w tym wszystkim? Jednak odpowiedź nie nadeszła. Za to pomoc owszem.
Kiedy otrzymaliśmy dostęp do archiwalnych numerów tejże gazety rzuciliśmy się na to wszyscy razem. Każdy chciał czegoś się dowiedzieć. Jakie na końcu wypłynęły wnioski?

Przede wszystkim jedno - dyrektor Alexander McLevis był, jest i będzie największym postrachem szkoły. Chyba od zawsze jego urok przyprawiał zarówno uczennice jak i uczniów o palpitacje serca. Lekki zawał chyba nie doprowadził jeszcze nikogo do śmierci... Przynajmniej nic nam o tym nie wiadomo. Nie taki diabeł straszny jak go malują, ale pewne rzeczy to się nigdy nie zmienią.

Dyrektor Amaia Rios od zawsze piecze pyszne ciasteczka. Co roku znajdzie się ktoś pragnący zdobyć przepis na te rajskie smakołyki. Jak dotąd sami próbujemy. A nóż widelec i parę mioteł - kiedyś nam się uda.


2
1
Poprzednia strona || Następna strona