j
Pan Elihart nie był taki surowy i spóźnialskim dał taki sam pergamin.
Pani Devoux
była nieugięta i nie pozwoliła poprawiać, jeśli ktoś wcześniej nie uprzedził, ze go nie będzie. Na szczęście dla uczniów profesorowie eliksirów i wróżbiarstwa poprzestali na jednym wielkim sprawdzianie jeszcze przed sesją podstawową.
Egzaminy rozszerzonej wiedzy były w formie ustnej. Uczniowie siedzieli grzecznie w Wielkiej Sali czekając na swoją kolej pod bacznym okiem dyrektor Manesent. Stres był widoczny na ich obliczach. Niestety, nie chcieli zdradzić nam przebiegu samych egzaminów. A jak wyniki?
Ochrona Danych Osobowych zabrania nam je publikować. Dowiadujcie się na stronie! Jednak gratulujemy zdającym!



3. Nerwowy czas dla klasy I.
            Biedne pierwszaki drżały podczas sprawdzianów z przedmiotów magicznych. Tuż przed nimi można było słyszeć nerwowe rozmowy w dormitoriach, pubie czy w Wielkiej Sali. Mało kto odwiedzał w tym czasie bibliotekę. Może nie czuli takiej potrzeby? Najwyraźniej uczniowie klasy I postanowili zamiast zasięgania wiedzy z książek pomęczyć starszych kolegów i koleżanki. W ostatnim tygodniu słychać było wołania za najlepszymi uczniami klasy II. A o co proszono? O notatki oczywiście! Wygląda na to, że pierwszaki bez starszaków sobie nie poradzą. A sprawdziany okazały się czasem sprawdzenia sprytu i zasobów notatkowych, a nie wiedzy w głowie… Ciekawe, prawda?


4. Dodatkowe dni w kalendarzu szkolnym.
            Wspominałam ostatnio, że dziewczęta z klasy II naszego Uniwersytetu są dobre w prowadzeniu wycieczek? Otóż za kolejną zabrały się dwie urocze stażystki: Narcyza Assassin i Amyia Mayer. Przygotowały oczywiście wiele ciekawych atrakcji z numerologią i historią magii w tle. Po rozejrzeniu się dookoła tajemniczych ruin nie można było się nudzić!



Dziewczęta przygotowały zadania, aby było ciekawie. Podzieliły też obecnych na dwie grupy, zaznaczając, że przegrani będą mieli karne zadanie do wykonania. Wśród zadań pojawiły się oczywiście historyczne anagramy. Wygląda na to, że żadna zabawa w naszej szkole nie może się bez nich obejść. Nowością zaś był alfabet numerologiczny, pod którym zaszyfrowane było pewne słowa. Trudne? Chyba nie, bo wszyscy świetnie sobie poradzili. Trzecie zadanie było tak tajemnicze, że wywołało wiele jęków i wzdychań. A co trudnego jest w klimatycznym opisie miejsca z wykorzystaniem jego historii? No nie wiem… (my nigdy nie mieliśmy z tym problemu, ale nas tam nie było…) Ostatnie zadanie znów było z numerologią związane i dotyczyło dopasowania WU i ZZ do osób. Uczniowie się nieźle namęczyli. A kto wygrał? Drużyna różowych z roześmianym Chrisem Adamsem na czele. Gratulujemy! Czekamy też na zadanie karne wykonywane przez drużynę Herby deVries. To może być coś!



5. Śluby uczniowskie, już nie panieńskie.
            O tym, że Madlen poszukiwała zięcia dla swojej najstarszej córki było swego czasu głośno w pubie. Najwyraźniej znalazła, bo w ostatnim czasie Iza Brown brała skromny ślub z pewnym przystojnym Alanem. Nie był to jednak jedyny ślub. Bowiem jakiś czas temu Amaia Moon, która zawitała ponownie wśród murów szkoły wzięła ślub z sympatyczną Alexandrą Snape. Czy to jedyne takie imprezy? Otóż jedyne, o których wiemy. Co ciekawe, oba miały miejsce w słynnej rodzinie uroczej Matki Krukonki, która nie została na te śluby zaproszona. Czy to nie jest niepokojące? Czyżby miały miejsce jakieś waśnie rodzinne? Nie dobrze… Zwłaszcza, że w najbliższym czasie szykuje się kolejny ślub jej córki. Mamy też skromną nadzieję, że redakcja też zostanie zaproszona, aby móc opisać całe to wydarzenie.


6. Burzliwe spotkanie redakcji.
Od kiedy nasza redakcja ma swoją siedzibę, pani Matthews rzadko robi spotkania wszystkich. Ostatnio jednak zarządziła takowe chcąc opracować nowa formułę gazetki. Na zebraniu poruszyła wszystkie ważne kwestie i oceniła dotychczasowe działania.

4
3
Poprzednia strona || Następna strona