Spis treści
Z ostatniej chwili!

1. Zwiedzanie szkoły
    Po rozpoczęciu LOMu miała miejsce wycieczka po szkole. Nowi uczniowie mieli możliwość zwiedzić różne miejsca, wykazać się znajomością tworzenia klimatu, wsiąść na miotłę, odbić tłuczka, a także uwarzyć eliksir. Wszystkie te atrakcje przygotował nie kto inny jak dyrektor Rafael. Czyżby doszedł do wniosku, że czas najwyższy pokazać się z innej strony, tej mniej leniwej? Naszym zdaniem, zdecydowanie mu się to udało! Wycieczka wprawiła w dobry nastrój i sprawiła, że uczniowie przestali się po szkole gubić. Oby tylko nie zgubili się w czasie tego letniego roku i wytrwali do końca. Trzymamy kciuki!


2. Czas na zabawę z nowymi Żakami
    Tak jest! Mowa oczywiście o otrzęsinach. Każdy dom zajęty był tworzeniem ciekawej historyjki dotyczącej spotkania z dżinem. Opiekunowie byli mocno zaangażowani, uczniowie biegali po szkole w dziwnych wdziankach, do tego robiąc przedziwne miny. Czyżby już się wcielali w role? A co z domem Ravenclaw, którego opiekunka zostawiła uczniów sam na sam z leniwym profesorkiem? Czy udało im się coś stworzyć? Jak sobie poradzili Ślizgoni z opiekunką, która chętnie zagrałaby wszystkie role sama?
Przebieg samej imprezy był niezwykły i bardzo ciekawy. Jurorzy mieli trudny wybór, jednak udało im się ostatecznie przyznać każdemu z domów miejsce. Oto jak prezentują się wyniki, chociaż pewnie wszyscy je znają. Gryffindor zajął ostatnie miejsce, chociaż ich przedstawienie wcale nie było nudne. Dalej na podium uplasował się Slytherin. Biedna Herba wyrywała sobie włosy. Na drugim miejscu ustawił się Ravenclaw i Ava prawie wyszła z siebie, bo niewiele im zabrakło do wygranej. A pierwsze miejsce zajął Hufflepuff. Gratulujemy domowi Borsuka Janusza!
Gratulujemy także nowym prefektom oraz kapitanom drużyn. Odznaki tych ostatnich są niezwykłe. Pojawiły się także głosy, że są lepsze od tych prefektowych.

3. Pierwsze lekcje i już stres
    Z początku na każdym kursie była ogromna ilość uczniów. Wszyscy ciekawi byli każdej lekcji. Z czasem ta liczba się przerzedziła, ale nic straconego. W kameralnej atmosferze jest nawet przyjemniej. Ale! Atmosfera atmosferą, jednak stres się już pojawił.
2
1
Poprzednia strona || Następna strona